Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2019

Rzecz o dialogu ze znajomą o imieniu Rzeczywistość

Gdy spoglądam w podniebną toń majowego wieczoru, gdy me oczy się zatapiają w jego ciemnych barwach, jakby ten nieboskłon zalany purpurą, przychodzi czas, by pogodzić się z rzeczywistością, by moja dusza przygotowała się na śmierć za życia, choć ona martwa i obumarła od wielu, wielu lat. Przychodzi czas, by pogodzić się z rzeczywistością, bo moja myśl, mój czyn i moje dzieło nikogo i niczego już nie zmienią, nie ofiarują one światu wartości, która zmieni żelazo w złoto. Nie wierzę już w politykę, nie wierzę już w misję moich wierszy, widzę niesprawiedliwość, której nie zgniotę w swoich rękach, a żaden z bogów ani duchów nie porazi jej haniebnych czynów i myśli ani słupem ognia, ani piorunem, ani morową zmorą czy śmiejącą się śmiercią. Przychodzi czas, by pogodzić się z rzeczywistością, by myśl złą i brzydzącą się niesprawiedliwością powierzyć twórczej sile Welesa, bym z jego mocą pokonał właśnie tą myśl złą i brzydzącą się niesprawiedliwością, bo w żadnych z dzieł, co ludzka ręka wykreo

Drzwi do mojej wolności

Dziś jest dzień, w którym postanowiłem wezwać Absolut. Dziś jest dzień, w którym ku niebiosom wzlatują me słowa, a słowa te wzywają kogoś ponad naszymi ludzkimi umysłami, kogoś, kto uleczy mnie nie ze schizofrenii, która mym cieniem po wszelki kres mojego życia, a uleczy mnie z weltschmerzu, czyli krótko mówiąc, skierowałem swoje kroki ku drzwiom gabinetu psychologa. No i co by mnie tu mogło zaskoczyć, muszę czekać na NFZ(wizyta może być za tydzień, jak i za rok), cóż, służba zdrowia ludziom takim jak ja stawia zimne, bezuczuciowe betonowe mury, lecz ten mur musi zostać przebity przeze mnie, muszę być taranem, który rozbije w najdrobniejszy pyłek to, co mnie dręczy - weltschmerz, nieumiejętność prowadzenia kontaktów z ludźmi, frustrację, poczucie głupoty i posiadania złudnej, pozornie tylko przydatnej wiedzy, brak wiary w siebie i w to, że mogę odbudować to, co ongiś zostało zniszczone przez życiowe tornado, a jego ruiny wciąż majaczą w powojennym krajobrazie. Tak bardzo chciałbym odna

Nocy ciemna, nocy straszna, ileż jeszcze pisanego mi czasu z tobą?

Od dobrego już półtora tygodnia moją duszę spowijają demony, lecz te demony nie przybierają kształtu głosów, które nakazy i rozkazy ślą mi arteriami mego mózgu. Te demony nie przybierają kształtu halucynacji, które totalitarną dyktaturę chcą narzucić moim zmysłom. Te złowieszcze uśmiechy demonów, które mam przed sobą, widzę ich oczyma duszy, cóż one mogą zwiastować, czego mogą być niespodziewanego omenem? Krążę po świecie, krążę po świecie ludzi, krążę po świecie ducha, nie odnajdując żadnych odpowiedzi i nie zaspokajając wodą życia mego pragnienia, w którym są wszystkie moje tęsknoty i pragnienia. Tak wiele muzycznych utworów przypomina druzgocący stan mojej duszy, która nie może w swej furii zerwać całkowicie ją krepujące kajdany czarnej żółci. " Cause of Death: Suicide " Suicide Commando, " Forgotten Tears " Hocico, " Tears of Memories " Simon'a O'Shine'a, " Louise " Clan of Xymox, " Love Will Tear Us Apart " Joy Divisi